DZIEJĄ SIĘ DZIWNE RZECZY

Co widzą naprawdę doświadczalnicy. w swych ko­morach wilsonowskich i pęcherzykowych? Przelatuje tam coś niewidzialnego — gdyż widać tylko trasę lotu, ślad jonizacji — i zderza się z czymś innym, również niewidzialnym. Wtedy dzieją się dziwne rze­czy. Bywa tak, że z uderzonego obiektu robią się dwa, które rozbiegłszy się — widać zjonizowane ślady —  same się z kolei z czymś zderzają i powodują dalsze dezintegracje. Bywa też tak, że dezintegracji ulega pierwsze „coś” i to w rozmaity sposób. (Przyjmijmy, że to będsde zderzenie dwóch protonów. Zazwyczaj jeden z protonów zużywa energię zderzenia na prze­mianę w neutron i dodatni mezon pi, ale może też ; posłużyć się tą energią dla przemiany w neutron, I pozyton i neutrino.) Przytrafić się zresztą mogą naj­rozmaitsze kombinacje: zderzające się obiekty odwra­cają kierunek, to znaczy z ujemnie stają się dodatnio naładowane, czasem nawet całą charakterystykę, czy­li zamiast cząstki mamy antycząstkę.

Nie każdy, kto tworzy bloga wytrwale dąży w prowadzeniu go. Otóż nie jestem jedną z takich osób. Imię Mirosław symbolizuję energicznego mężczyznę. Taki otóż jestem, mój blog również. Znajdziesz tu wiele cennych informacji, które pomogą Ci w dążeniu do poznania tajnik techniki!